Trzeba zacząć dyskusję o euro w Polsce
Jacek Ramotowski
Przez ćwierć wieku nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. I nagle okazuje się, że Polska wcale nie jest bezpieczna. Jest obciążona „geopolitycznym ryzykiem” z powodu bliskości wojny i agresji Rosji. Być może artykuł 5. paktu NATO spowoduje, że na ulicach Warszawy nie usłyszymy strzałów z kałasznikowów. Ale polską gospodarkę powinno jak najszybciej chronić euro.
Płaciliśmy już 5 zł za euro? Płaciliśmy. Będzie sześć? A czemu nie? Może siedem? Może siedem. Ktoś da więcej? Może da. Bo jesteśmy (zawsze byliśmy) krajem „przyfrontowym”. Mamy słabą, peryferyjną, lokalną walutę i można tylko grać w (rosyjską) ruletkę jaki będzie kurs złotego, kiedy okaże się, że Putin nie żartuje. Jeśli naprawdę chce osiągnąć żądania przedstawione USA przed napaścią na Ukrainę, a więc żeby NATO cofnęło się do granic sprzed 1997 roku, to mamy kłopot.
Pełny tekst ukazał się 13 marca 2022 r. na portalu „Interia Biznes”.