Efekt cappuccino, czyli o kawie, cenach i euro

Efekt cappuccino, czyli o kawie, cenach i euro

29 września, czyli Międzynarodowy Dzień Kawy, to dobry moment, by porozmawiać o… cenach. A dokładniej o „efekcie cappuccino”. To określenie brzmi smakowicie, ale ma w sobie nutę goryczy – bo dotyczy obaw, że po wprowadzeniu euro ceny nagle wzrosną. Ile w tym prawdy, a ile pianki – jak w filiżance kawy?

Skąd się wziął „efekt cappuccino”?

Termin pochodzi z czasów pierwszej wymiany walut w 2002 roku, kiedy 12 państw strefy euro żegnało swoje marki, franki i liry. Konsumenci zauważyli wtedy, że kawa w kawiarni, np. cappuccino, nagle stała się droższa. Zmiana waluty zbiegła się z delikatnym podniesieniem cen w usługach gastronomicznych. W efekcie powstał mit: euro równa się drożyzna.

Problem w tym, że choć kawa rzeczywiście podrożała, to… na tym się skończyło. Nie nastąpiła lawina ogólnych podwyżek. Badania wskazują, że wpływ zaokrągleń cen na inflację wyniósł ok. 0,2-0,3 punktu procentowego, czyli mniej niż przeciętne miesięczne wahania inflacji1.

Mit drożyzny a twarde dane

Dlaczego więc wielu Europejczyków wspomina tamten czas jako „szok cenowy”? Ekonomiści z Europejskiego Banku Centralnego wskazują, że to efekt psychologiczny – tzw. „racjonalna nieuwaga”. Konsumenci nie mieli czasu ani energii, by każdą cenę przeliczać ze starych walut na euro. W krajach z trudnym przelicznikiem, jak Włochy czy Hiszpania, subiektywne poczucie inflacji sięgnęło 2-3 pkt proc., podczas gdy rzeczywista inflacja była niższa2

To właśnie ten rozdźwięk między „czujemy, że jest drożej” a „dane pokazują coś innego” nazwano potocznie „efektem cappuccino”.

Nowe kraje strefy euro: powtórka z historii?

Czy efekt powtarzał się w późniejszych latach, gdy do strefy euro dołączały kolejne kraje? W Estonii (2011) dodatkowy wpływ na inflację wyniósł ok. 0,3 pkt proc., głównie w usługach osobistych3. W Litwie (2015) efekt oceniono na 0,1-0,3 pkt proc., a w Chorwacji (2023) na 0,2-0,4 pkt proc., głównie w turystyce i gastronomii4. To pokazuje, że wpływ euro na ceny jest minimalny i szybko wygasa.

A co z Polską?

W Polsce mit „droższego euro” ma się dobrze. Według badań NBP, symulowany efekt zaokrągleń po przyjęciu euro wyniósłby od 0,1 do 0,3 pkt proc., czyli praktycznie niezauważalnie na tle codziennych wahań inflacji5. Dariusz Rosati w książce „Euro. Mity i fakty” przypomina, że w żadnym kraju Unii wprowadzenie euro nie wywołało trwałej drożyzny6.

Filiżanka wniosku na Dzień Kawy

Efekt cappuccino istnieje, ale bardziej w naszej wyobraźni niż w realnej gospodarce. Tak jak pianka na kawie wygląda okazale, ale nie stanowi jej sedna, tak i medialne historie o drożejącej kawie przesłaniają fakt, że wpływ euro na ceny jest minimalny i krótkotrwały.

Zatem w Międzynarodowy Dzień Kawy można spokojnie zamówić cappuccino i pamiętać, że euro nie sprawi, że stanie się ono luksusem. Co najwyżej, jak to bywa przy nowościach, na chwilę zapłacimy parę groszy więcej. Ale na pewno nie zbankrutujemy przez filiżankę kawy.

 


1 Mostacci F.,  Sabbatini R. (2008); Rounding and “Anomalous” Changes in Italian Consumer Prices in 2002. W: P. Del Giovane & R. Sabbatini (red.), The Euro, Inflation and Consumers’ Perceptions: Lessons from Italy. Springer

2 Ehrmann M. (2006); Rational Inattention, Inflation Developments and Perceptions after the Euro Cash Changeover

3 Meriküll, J.,  Rõõm T; (2014); One Currency, One Price? Euro Changeover-Related Inflation in Estonia

4 Falagiarda, M. et al. (2023). Has the euro changeover really caused extra inflation in Croatia?

5 Rozkrut M., Jakubik J., Konopczak K. (2009); Efekty zaokrągleń cen w Polsce po wprowadzeniu euro do obiegu gotówkowego; Bank i Kredyt

6 Rosati D., (2022); Euro. Mity i fakty; PWE